LSO CZARNA 25 26.05.1825-26.05.2018

DZIEŃ PASJONATA LITURGII IV

To już czwarty tego typu wyjazd formacyjno-integracyjny Liturgicznej Służby Ołtarza naszej parafii. Niezmiennie do Czarnej Sędziszowskiej do Domu Rekolekcyjnego "KANA". Dwudziestu dwóch ministrantów i lektorów w piątek wieczorem i przez całą sobotę przeżywało wspólny czas modlitwy, nauki i zabawy. Przewodnim tematem tym razem była rzeczywista obecność Jezusa w Eucharystii. Kto jak kto, ale służba liturgiczna tę prawdę wiary powinna przeżywać szczególnie głęboko. Wpisała się ona w kontekst I Komunii św. (wśród uczestników byli uczniowie przyjęci do kandydatury w LSO z klas trzecich), rocznica I Komunii (klasy IV) oraz bardzo bliska Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej. Piątkowy wieczór upłynął na adoracji Najświętszego Sakramentu i spowiedzi oraz na projekcji filmu. Przecież pojednanie z Bogiem i pełny udział wLSO CZARNA2 25 26.05.18 Eucharystii są kluczem do budowania jakiejkolwiek wspólnoty. Drugi dzień rozpoczął się poranną rozgrzewką w formie spaceru po lesie lub biegu w szerszy teren. Modlitwa Jutrznią nie sprawiła już prawie nikomu trudności. Pyszne śniadanko zapewniło energię do wysłuchania katechezy o Mszy św., realnej obecności Jezusa w Eucharystii i cudach Eucharystycznych oraz wspólnej zabawy w trzech grupach wiekowych. Śpiew przed Mszą św. wyszedł już znakomicie, a sama Msza św. faktycznie stanowiła centrum tego dnia. Podczas obiadu gościliśmy siostrę Iwonę (elżbietankę) z Betlejem, która opowiedziała o swojej posłudze w Domu Dziecka i kilkuletniej przygodzie z Ziemią Świętą. W końcu odbyły się długo oczekiwane podchody. Trzy grupy mieszane wiekowo sprawdzały szczególnie swoją spostrzegawczość, współpracę i cierpliwość. Tym razem poziom trudności był znacznie wyższy. Niezmordowani, gotowi zawsze do służby ministranci, po dwugodzinnej wędrówce pozwolili sobie jeszcze na "krótką piłkę". Dosłownie, gdyż burzowe chmury i deszcz kazały wszystkim w szybkim tempie wrócić do ośrodka. Dalszy plany z tego powodu musiał ulec zmianie, szczególnie kolacja. Kiełbaski ostatecznie zamiast nad ogniskiem wylądowały w piekarniku, ale to nie obniżyło morale drużyny. Nawet czas wolny ujawnił różne talenty od troski o dom przez sprzątanie z własnej inicjatywy i pomoc w kuchni do gry na organach. Oby wspólnota LSO umocniona Jezusem pośrodku jeszcze lepiej służyła Bogu i ludziom w liturgii!


 

pasek3