Uwaga
  • Nie wybrano kategorii lub kategoria nie zawiera żadnej zawartości

EDK201823/24.03.2018

WYJŚĆ, BY WRÓCIĆ - EKSTREMALNA DROGA KRZYŻOWA 2018

Z wielu miejsc w Polsce w piątkowy wieczór wyruszyły od kilku do kilkunastoosobowe grupy zatrzymując się przy drzwiach już zamkniętych kościołów, przydrożnych kaplicach i krzyżach. Wyglądali, jakby zamierzali iść przez całą noc. Ale dlaczego teraz? W jakim celu? Ekstremalna Droga Krzyżowa na dobre wpisała się już w wielkopostny czas nawrócenia i pokuty. Ta nietypowa forma modlitwy gromadzi wielu ludzi, gotowych w całkowitej ciemności i mrozie iść w milczeniu przez pola, lasy i malutkie miejscowości rozważając poszczególne stacje drogi krzyżowej. 

I z naszej parafii wyruszyli pątnicy. Wśród nich była także pięcioosobowa grupka z KSM "Pod Dzidą" przemierzająca okolice Babicy, Przylasku i Czudca. Mimo stale spadającej temperatury i opadającej mgły, która natychmiast w zetknięciu z czymkolwiek zamarzała pokrywając wszystko białą warstwą szronu. Jedyne, co się jej opierało, to ruchome postaci przemierzające drogę w zadumie. 

Czy potrzeba aż takich form modlitwy? Czy nie jest to szukanie jakichś atrakcji w tej tradycyjnej modlitwie? Czy nie wystarczy droga krzyżowa w kościele? W Kościele istnieje wielka różnorodność form pobożności, co stanowi wielkie bogactwo Kościoła. Dzięki temu człowiek, który może na pewnym etapie rozwoju swojej wiary, nie zastanowiłby się ani przez chwilę nad męką Jezusa, w tym czasie ma ku temu okazję w innej, może trudniejszej, ale przystępniejszej dla niego formie. I choć w EDK bierze udział zdecydowanie większość tych, którzy i tak aktywnie uczestniczą w życiu Kościoła, oni też często wybierają inną formę modlitwy, którą znają tak dobrze od dziecka. I na pewno pomaga im to w przeżywaniu "tradycyjnej" drogi krzyżowe i słuchaniu opisu Męki Pańskiej w Niedzielę Palmową i Wielki Piątek. Oczywiście, zawsze z najpobożniejszego nabożeństwa można zrobić całkowicie świeckie wydarzenie, z EDK nocną wycieczkę "z dreszczykiem" emocji, ale czy to powód, by z niej rezygnować? Takie zagrożenie istnieje zawsze, dlatego warto iść razem z księdzem, który będzie czuwał nad właściwym charakterem i przebiegiem takiej modlitwy.

Czy trzeba wyjść na EDK, by spotkać Jezusa z krzyżem? Nie. Ale nieraz warto przejść ekstremalną drogę, by zobaczyć, że On idzie zwykłą drogą codzienności naszego życia. Wyjść, by wrócić ze zmienionym patrzeniem. Czy jednak właśnie codzienność nie bywa często ekstremalna..?


 

pasek3